5.00 (2 głosów)

Ocena

ocena
5.00

Dwór Poryte Jabłoń

Kategoria: Gmina Zambrów

 

Właściciele i majątek

W 1375 roku Paszko z Radzanowa herbu Prawdzic, chorąży warszawski, później płocki, starosta belski, otrzymał od księcia Janusza I Mazowieckiego, którego był dworzaninem, dwa siedliska w puszczy (in nemore areas duas) zwane Poryte Jabłoń i Izbne w dystrykcie nowogrodzkim.

Od 1417 roku majątek Poryte Jabłoń należało do Piotra Modzela, który założył tam wieś, o tej samej co majątek nazwie która przez ponad 100 lat była własnością jego potomków. Od nazwy wsi zaczęli się oni nazywać Poryckimi i pieczętowali się herbem Modzele.

W 1527 roku od Poryckich majątek przejęła rodzina Troszyńskich herbu Rogala, która zarządzała nim przez kolejne stulecie. Kilku przedstawicieli tej rodziny pełniło ważne funkcje. Jan Troszyński w 1496 roku był sędzią łomżyńskim. Od 1564 roku Mikołaj Troszyński był podczaszym łomżyńskim i poborcą z sejmu. Od 1591 roku Piotr Troszyński był podkomorzym łomżyńskim i komisarzem do granic od Prus.

W drugiej połowie XVII wieku po Troszyńskich właścicielami Porytego stali się Duczymińscy herbu Rogala. Była to rodzina wywodząca się z Duczymina w ziemi ciechanowskiej. Kilku z przedstawicieli tej rodziny było posłami na sejm i podpisywało elekcje królów. W elekcji Jana Kazimierza udział brali: Stanisław Duczymiński, syn Pawła i mąż Zofii z Szujskich, od 1643 roku starosta doliński, a od 1646 roku także ostrołęcki; Wojciech, syn Stanisława; Kazimierz, łowczy ciechanowski od 1661 roku, poseł ziemi nurskiej, mąż N. Podolskiej, ojciec Stanisława, Karola i Heleny, żony Zygmunta Mieczkowskiego, sędziny ziemskiej kolneńskiej; Jan, syn Stanisława i Anny Grzybowskiej, poseł ziemi nurskiej. Elekcję Jana Kazimierza z ziemią nurską podpisali także: Franciszek, Jakub, Konstanty i Wiktoryn, mąż Zuzanny Nieborskiej. Z kolei w elekcji króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego z rodziny Duczymińskich udział brali: Jerzy i Konstanty z ziemi ciechanowskiej, Konstanty z ziemi łomżyńskiej, Krzysztof z ziemi rawskiej i Zygmunt z ziemi wyszogrodzkiej.

W XVIII w. majątek porycki trafił do Marcina Zbierzchowskiego herbu Grzymała,  podwojewodziego łomżyńskiego.

W 1771 r. majątek został zakupiony przez Antoniego Mleczko herbu Korczak. Antoni był synem Kazimierza Romana Mleczko. Nie wiadomo czy jego matka pochodziła ze Zbierzchowskich, w każdym razie w 1771 roku Marcin Zbierzchowski zrobił „donację dóbr całkowitych: Poryte, Zbrzeźnica i Śledzie w ziemi łomżyńskiej”. Antoni był elektorem Stanisława Leszczyńskiego w 1733 roku. Od 1757 roku pełnił funkcję stolnika inflanckiego. Przez długi czas administrował tzw. państwem siemiatyckim Anny z Sapiehów ks. Jabłonowskiej, wojewodziny bracławskiej. Około 1740 roku Antoni ożenił się z Joanną Moczulską. Miał z nią pięcioro dzieci: Kazimierza Romana (ur. w 1742 roku), Piotra Heliodora (ur. w 1744 roku), Józefa Eustachego (ur. w 1746 roku), Antoniego Ignacego (ur. w 1747 roku) i Annę Scholastykę (ur. w 1743 roku). Po śmierci Antoniego Mleczki właścicielem poryckich dóbr zostali Piotr Heliodor i Kazimierz Roman.

Najstarszy z synów, Kazimierz, był elektorem króla Stanisława Augusta, podkomorzym KJM, komisarzem wojskowym i cywilnym ziemi łomżyńskiej. Ożenił się z Różą Czosnowską, córką Józefa Czosnowskiego, miecznika trembowolskiego. Miał z nią pięciu synów: Marcina, Ksawerego, Antoniego, Ferdynanda i Eustachego oraz dwie córki: Wiktorię (ur. w 1773 roku) i Salomeę. Kazimierz był właścicielem Borychowa na Podlasiu oraz Zbrzeźnicy w ziemi łomżyńskiej. Posiadał także dobra Wybrany, Krupy, Kozaki, Leśnica, Otole i Klinówka, które dostał od teścia.

Drugi z synów Antoniego, Piotr Heliodor, podobnie jak brat był elektorem Stanisława Augusta. Od 1779 roku był skarbnikiem, od 1781 roku wojskim, a następnie od 1790 roku miecznikiem ziemi mielnickiej. Odziedziczył po ojcu dobra w ziemi łomżyńskiej – Poryte oraz części we wsiach szlacheckich: Śledzie, Konopki, Pruszki, Klimasze na Podlasiu. W 1792 roku ożenił się z Barbarą Wielądkówną, córką Franciszka Wielądka, łowczanką inflancką. Miał z nią czworo dzieci – Onufrego Tadeusza (ur. w 1795 roku), Jana Chrzciciela Apolinarego Paulina (ur. w 1800 roku), Józefę (ur. w 1800 roku) i Krystynę.  

Bracia zarządzali Porytem razem aż do 1804 roku, kiedy to nastąpił podział majątku. Kazimierz przejął wtedy Zbrzeźnicę i Poryte. Piotr zmarł 26 września 1813 roku i został pochowany w kościele w Puchałach.

Kazimierz Mleczko zmarł w 1809 roku. Dobra Poryte odziedziczył po jego śmierci Eustachy Mleczko, najmłodszy z synów. Około 1810 roku ożenił się on z Józefą Łuckiewicz, córką Jana Łuckiewicza i N. Jundziłł herbu Łabędź. W 1810 roku urodziła im się córka Kornelia, a dwa lata później syn Henryk.

Poryte należało do Eustachego do 1834 roku, kiedy to sprzedał je swojemu kuzynowi Onufremu Tadeuszowi Mleczce. Onufry w latach 1824-1830 pracował przy budowie Kanału Augustowskiego, a w latach 1844-1845 przy kolei warszawsko-wiedeńskiej jako przedsiębiorca i administrator ze strony Banku Polskiego. Był właścicielem dóbr Ciszewo pod Augustowem. 8 maja 1832 roku ożenił się w warszawskiej parafii św. Krzyża z Aleksandrą Weroniką Justyną Pruszak herbu Leliwa, córką Aleksandra Pawła Pruszaka (podkomorzyca pomorskiego) i Marianny Skarzyńskiej herbu Bończa (kasztelanki Królestwa). Żona wniosła mu w posagu dobra sochaczewskie – Żuków, Chodaków, Gawłów i Ożarów. Małżeństwo miało jedną córkę Marię, która w dzieciństwie zmarła w Neapolu. Onufry zmarł 19 sierpnia 1853 roku w Bieniewie, pochowany został w kościele w Żychlinie.

Po Onufrym majątek w Porytem przejął jego młodszy brat Jan Chrzciciel Apolinary Paulin Mleczko. Posiadał również dobra w Zbrzeźnicy, Jakaci i Pstrągach. Był sędzią pokoju powiatu łomżyńskiego (nominowany 15 lipca 1847 roku), prezesem wyborów dyrekcji Łomżyńskiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Około 1820 roku wziął ślub z Konstancją Downarowicz herbu Przyjaciel, córką Jana Downarowicza i Józefy Narzymskiej. Urodziło im się dwoje dzieci – Jan i Wanda. Jan Apolinary zmarł w 1869 roku.

W czasie, kiedy majątek należał do Mleczków, w 1852 roku wybudowano na jego terenie gorzelnię z kotłem parowym o mocy 12 koni.

W 1858 roku Jan Chrzciciel Mleczko sprzedał folwark z wsią Stefanowi Sylwestrowi Teodorowi Skarbek-Woyczyńskiemu herbu Awdaniec. Stefan urodził się 31 grudnia 1832 roku w Ławsku. Jego rodzicami byli Jan Paulin Skarbek-Woyczyński, oficer Korpusu Inżynierów b. Wojsk Polskich i uczestnik powstania listopadowego oraz Józefa Kisielnicka herbu Topór. 21 listopada 1858 roku wziął w Kroczewie ślub z Zofią Czarnowską herbu Grabie, córką Józefa Tomasza Czarnowskiego, sędziego pokoju okręgu płockiego i kolatora kościoła kroczewskiego i Wandy Okońskiej. Małżeństwo doczekało się dziewięcioro dzieci: Stanisława (ur. w 1860 roku), Marii (ur. w 1861 roku), Julii (ur. w 1863 roku), Stefanii (ur. w 1864 roku), Tadeusza (ur. w 1867 roku), Jana Józefa (ur. w 1868 roku), Zofii Antoniny (ur. w 1870 roku), Józefa (ur. w 1872 roku) i Wandy (ur. w 1873 roku). Stefan należał do Towarzystwa Rolniczego w Królestwie Polskim.

Kiedy w 1863 roku wybuchło powstanie styczniowe, Stefan bardzo się w nie zaangażował. Został jednym z jego organizatorów na ziemi łomżyńskiej. Już na kilka lat przed jego wybuchem nie krył swojego antyrządowego nastawienia i działalności. Kiedy w pod koniec września 1861 roku w powiecie łomżyńskim odbyły się wybory do rad miejskich i powiatowych, Stefan wszedł w skład tych organów. W 1863 roku został wybrany na delegata okolicznej szlachty do Warszawy. Po wybuchu powstania przez pewien czas był naczelnikiem powiatowym żandarmerii. Kiedy w sierpniu 1863 roku aresztowano i osadzono w Łomży Władysława Wilhelma, pełniącego funkcję naczelnika cywilnego powiatu łomżyńskiego, Woyczyński natychmiast ruszył mu na ratunek i pomógł zbiec z aresztu. Następcą Wilhelma został Adolf Litwiński, wcześniejszy organizator powstania w powiecie ostrołęckim, zaś jego pomocnikiem Stefan Woyczyński. Po upadku powstania w 1864 roku Woyczyńskiego  i innych ziemian aresztowano. Wcześniej był objęty tajnym nadzorem. Został zwolniony dopiero na rozkaz Michaiła Murawjowa, generała-gubernatora wileńskiego, po zapłaceniu dużej kontrybucji. Majątek Woyczyńskiego obłożono dodatkowymi podatkami.

Małżeństwo Woyczyńskich postanowiło w Porytem wybudować swoją siedzibę. W 1860 roku rozpoczęli budowę dworu. Wraz z nim powstały nowe, obszerne zabudowania gospodarcze. Wkrótce majątek Woyczyńskich stał się największym i najprężniej działającym w okolicy. W 1881 roku dobra Poryte Jabłoń wraz z wsią i folwarkiem Pruszki Jabłoń liczyły 2371 mórg powierzchni całkowitej. W skład tego wchodziło 919 mórg gruntów ornych i ogrodów, 481 mórg łąk, 181 mórg pastwisk, 720 mórg lasu i 71 mórg nieużytków. Na ich terenie majątku znajdowało się 13 budynków murowanych i 21 drewnianych. W rolnictwie stosowano płodozmian cztero- i siedemnastopolowy. Wartość produkcji gorzelni przy zatrudnieniu dziewięciu robotników w 1904 roku wynosiła 17100 rubli, w 1905 roku przy  sześciu robotnikach wyprodukowało spirytus na kwotę 18000 rubli, zaś w 1906 roku obrót roczny wynosił już 25000 rubli.

Zofia Woyczyńska zmarła w 1874 roku w wieku zaledwie 34 lat. Na cmentarzu w Zambrowie znajduje się kaplica grobowa Woyczyńskich wybudowana ok. 1870 roku.

W 1876 roku Stefan został sędzią gminnym IV okręgu powiatu łomżyńskiego. Zasiadał w zarządzie powstałego w 1899 roku Towarzystwa Rolniczego w Łomży.

W 1884 roku w źródłach jako właściciel Porytego pojawia się również Henryk Malinowski, syn Piotra Malinowskiego i Józefy Klukowskiej. Był członkiem dyrekcji szczegółowej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w guberni łomżyńskiej. W 1850 roku w Wąsoszu wziął ślub z  Ludwiką Nepomuceną Zofią Skarbek-Woyczyńską, siostrą Stefana Woyczyńskiego. Urodziło im się dwoje dzieci – Józefa (ur. w 1850 roku) i Bolesław Tadeusz (ur. w 1870 roku).

W prowadzeniu gospodarstwa Stefanowi pomagało dwóch najstarszych synów – Stanisław i Tadeusz. Stanisław w 1888 roku ożenił się z Konstancją Widacką (ur. w 1860 roku) i miał z nią troje dzieci – Zofię (ur. w 1886 roku), Stefana (ur. w 1890 roku) i Stanisława (ur. w 1890 roku). Działał w Radzie Łomżyńskiego Towarzystwa Rolniczego.  Był członkiem Towarzystwa Oświaty Narodowej. Osiadł w majątku w Starej Łomży. Tadeusz 25 lipca 1903 roku wziął ślub z Zofią Iwanicką, córką Władysława Iwanickiego i Zofii Wessel herbu Rogala. W 1912 roku urodził im się syn Stanisław. Tadeusz był dyrektorem Oddziału Handlowego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego i przewodniczącym Komitetów do spraw Gorzelnictwa i Hodowli Koni. 3 lutego 1897 roku w dobrach Tadeusza odbyło się polowanie, na którym "w piętnaście strzelb zabito 64 zające, jednego wilka i kilkanaście cietrzewi".

W 1910 roku na konkursie mleczarskim ogłoszonym przez Warszawskie Towarzystwo Mleczarskie, masło z mleczarni dworskiej Tadeusza Woyczyńskiego jako jedyne spośród nadesłanych okazów uzyskało najwyższy tytuł "wyborowe". W konkursie brano pod uwagę smak, zapach, wyrobienie, spójność i wygląd produktu.

Tadeusz dostał dobra między 1890 a 1897 rokiem. W 1916 roku Tadeusz Woyczyński sprzedał Poryte Jabłoń Fortunatowi Zdziechowskiemu herbu Rawicz (za pieniądze ze sprzedaży otworzył fabrykę linoleum na warszawskim Solcu). Urodził się on 1 lutego 1868 roku w Nowym Polu koło Rakowa jako syn Edmunda Zdziechowskiego i Heleny Pułjanowskiej. Ożenił się z Janiną Radogost-Uniechowską herbu Ostoja, córką Franciszka Radogost-Uniechowskiego i Wiktorii Szafnagel. Urodziło im się troje dzieci – Wiktoria Paula (ur. w 1894 roku), Edward (ur. w 1896 roku) i Janusz (ur. w 1899 roku). Był członkiem dyrekcji głównej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Kielcach w dekadzie 1900, a potem został prezesem. Od 1928 roku należał do Komisji Rewizyjnej przy Towarzystwie Zachęty do Hodowli Koni w Polsce. Po I wojnie światowej sprzedał swój dziedziczny majątek w Nowym Polu i wraz z rodziną przeniósł się do kieleckiego, gdzie kupił kilka majątków – Kłonów, Rogów, Józefów i Rzędowice, w których osiadł. 22 maja 1918 roku rodzinę spotkała tragedia – w wieku 22 lat zginął tragicznie Edward - został zastrzelony podczas powrotu z polowania. Janina zmarła 12 października 1929 roku w wyniku zapalenia płuc, którego nabawiła się w drodze do Porytego, gdzie miała zajmować się nowo narodzonym trzecim wnukiem. Po jej śmierci Fortunat przeprowadził się do Warszawy. Tam doznał udaru mózgu i zmarł 23 listopada 1932 roku. Małżonkowie zostali pochowani w Książu Wielkim.

Majątek w Porytem Fortunat przeznaczył na posag dla swojej jedynej córki, Wiktorii Pauli, a właściwie Grażyny - uparła się, aby imię to przyjąć na bierzmowaniu, co nie wszystkim się podobało, bo było uznawane z pogańskie. Kiedy dopięła swego, używała już tylko tego imienia i przez wielu była kojarzona tylko z nim. Grażyna uczęszczała do gimnazjum zakonnic w Zbilitowskiej Górze, gdzie za wzorową naukę i posłuszeństwo otrzymała medal z Matką Boską i Sercem Chrystusa. Następnie ukonczyła studia w Belgii. Po zakończeniu nauki i powrocie do domu poznała swojego przyszłego męża, Aleksandra Augusta hr. Dzieduszyckiego herbu Sas, urodzonego 26 lipca 1901 roku w Aksmanicach syna Andrzeja hr. Dzieduszyckiego i Heleny Sulikowskiej herbu Sulima. Ukończył on krakowskie gimnazjum, a następnie studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obronił z wyróżnieniem doktorat z zakresu prawa międzynarodowego. Był członkiem i przewodniczącym Towarzystwa Polsko-Węgierskiego. Był rotmistrzem rezerwy w kawalerii. Kochał konie - prowadził remonty konne dla wojska stacjonującego w Zambrowie. Od 1926 roku był Aleksander członkiem Zarządu Towarzystwa Zachęty do Hodowli Koni w Polsce. Jednak największą jego pasją było rolnictwo - napisał nawet rolniczy słownik polsko-angielski.

17 sierpnia 1922 roku para pobrała się. W Porytem na świat przyszło ich dwoje dzieci – Maurycy Józef Andrzej (ur. w 1925 roku) i Teresa (ur. w 1927 roku). Najmłodszy syn, Krzysztof Maria Fortunat (ur. w 1929 roku) urodził się w Warszawie. Gdy Grażyna była w trzeciej ciąży, w lutym 1929 roku uczestniczyła w niebezpiecznym zdarzeniu, z którego ledwie uszła z życiem. Napadnięto na rodzinę administratora ich majątku podczas jego nieobecności. Ciężarna kobieta pobiegła na pomoc. Na miejscu zastała żonę administratora w kałuży krwi. Udało jej się zabrać stamtąd ich ranną córeczkę i uciec, mimo, że została ostrzelana przez bandytów podczas ucieczki. 

Aleksander przyczynił się do znacznego rozwoju majątku. Prężnie działała w nim gorzelnia, hodowla pszczół, owiec, sadownictwo. Wykorzystał także sporą powierzchnię gruntu, który uchodził za nieużytki - wybrał torf z torfowisk i założył na nich stawy rybne, zajmujące pokaźną część majątku. Hrabia Dzieduszycki nadał stawom rybnym imiona swojej rodziny i zwierząt. I tak największy staw nazywa się do dzisiaj Aleksander, drugi co do wielkości – Grażyna i dalej odpowiednio: Kowale, Fortuna, Orlik, Kajtek, Bezimienny, Moryś. Założył także serowarnię, w której produkował tzw. sery litewskie. Prowadził hodowlę mleczną i mięsną bydła oraz trzody i drobiu. W 1926 roku majątek uszczuplił się o 100 hektarów, podlegających przymusowemu wykupowi na podstawie ustawy o reformie rolnej, a w 1927 roku o kolejnych 15 hektarów.

Grażyna udzielała się społecznie - zajmowała się szkołą podstawową, utworzyła w niej bibliotekę, prowadziła naukę czytania i religii dla okolicznych dzieci.

Po wybuchu II wojny światowej we wrześniu 1939 roku, Aleksander został wcielony do wojska jako porucznik kawalerii ułanów. Walczył na polach Porytego. Po przegranych walkach udało mu się dzięki pomocy ludności ze swojego majątku i okolicy ukryć przed Niemcami. Dostał rozkaz, że jako adiutant generałowej Sikorskiej ma ją dostarczyć do Francji. Jednym z ostatnich samolotów odleciał z Polski przez Rumunię do Francji. Zaciagnął się tam do wojska, następnie został przerzucony do Szkocji i pozostał tam do końca wojny. Nigdy nie został wysłany na front i nie brał udziału w żadnych walkach. Po wojnie, kiedy Anglicy rozwiązali polskie wojsko Aleksander i ok. 300 innych żołnierzy wyjechał do Afryki Południowej. Prowadził tam dwojaką działalność gospodarczą - miał sklep jubilerski w Johanesburgu oraz sklep kolonialny na prowincji. Ze względów zdrowotnych zdecydował się na początku lat 60. wrócić do Europy, do Wielkiej Brytanii. Kupił tam kamienicę, w której mieszkał do końca życia. Prowadził szeroko zakrojoną działalność społecznikowską wśród polonii. Był jednym z założycieli Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie.

Na początku 1940 roku Grażyna wraz z dziećmi opuściła Warszawę i zamieszkała u brata, Janusza Zdziechowskiego, w rodzinnych Rzędowicach w kieleckim. Przeczekała tam wojnę. Kiedy w 1945 roku do kraju wkroczyła Armia Czerwona, Grażyna opuściła Rzędowice i zamieszkała u znajomych w Krakowie, potem w Warszawie. Dopiero po 1960 roku mogła wyjechać do  Wielkiej Brytanii. Nie chciała tam jednak zamieszkać na stałe w przeciwieństwie do męża. Aleksander Dzieduszycki zmarł 10 czerwca 1971 roku w Londynie. Grażyna zmarła 4 października 1986 roku. Została pochowana na warszawskich Powązkach.

Maurycy Dzieduszycki w czasie wojny wstąpił do AK, był zaangażowany jako łącznik w leśnych oddziałach. Po jej zakończeniu aresztowano go w Krakowie i osadzono w Więzieniu Montelupich. Udało mu się stamtąd uciec i przez "zieloną granicę" przedostać do Czechosłowacji. Tam niestety ponownie został złapany i przekazany polskiemu UB. W 1947 roku znów podjął próbę ucieczki - ukrył się w ładowni angielskiego statku i odpłynął do Wielkiej Brytanii, gdzie przebywał jego ojciec. Zmarł 8 sierpnia 1993 roku, został pochowany na warszawskich Powązkach.

Krzysztof Dzieduszycki studiował w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W styczniu 1949 roku razem z matką został aresztowany. Powodem zatrzymania było znalezienie przez UB w ich mieszkaniu zabytkowego, niedziałającego pistoletu. W uzasadnieniu wyroku jednak sędzia zwrócił uwagę w szczególności na jego szlacheckie pochodzenie i fakt bycia studentem, co czyniło go wrogiem Polski Ludowej. Grażyna spędziła rok w więzieniu we Wronkach. Krzysztof został skazany na 10 lat więzienia, został wypuszczony po 2 latach. Krzysztof zmarł 25 października 1952 roku, prawdopodobnie w wynki powikłań zdrowotnych po pobycie w więzieniu. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim. 

Wracając do wojennych losów majątku… Jesienią 1939 roku majątek zajęły wojska rosyjskie. Wg przekazów miejscowej ludności, pierwszym co zrobili Rosjanie po wejściu do majątku było spuszczenie wody ze stawów i zmarnowanie mnóstwa ryb. Następnie zjedli konie. Zerwali także dworskie podłogi i palili je przed budynkiem. Podczas okupacji majątek został przejęty przez rząd niemiecki, który utworzył tam państwowe gospodarstwo rolne i naprawił szkody wyrządzone przez Rosjan. We dworze zamieszkali niemieccy oficerowie. Odbywały się w nim spotkania wysoko postawionych dygnitarzy niemieckich z rosyjskimi. Na terenie majątku utworzono lądowisko dla dwupłatowców. W sierpniu 1943 roku przyjechał do nich minister III Rzeszy, Alfred Rosenberg. W tym samym czasie oddział AK zaatakował i zdobył dwór. Partyzanci nie zdawali sobie sprawy z kim mają do czynienia i nie wzięli Rosenberga do niewoli. W listopadzie 1944 roku majątek w Porytem liczył 1007,5 ha. W jego skład wchodziło 394,49 ha gruntów ornych, 139,82 ha łąk, 13,44 ha pastwisk, 12,39 ha torfowisk, 367,67 ha lasu, 13,87 ha ogrodów, 122 ha stawów rybnych oraz 37,12 ha dróg i podwórza. Niemcy wycofując się z Porytego zabrali ze sobą cały sprzęt rolny, bydło, konie, wyposażenie dworu - porcelanę, zastawę, obrazy, srebra (po wojnie Aleksander Dzieduszycki przebywający w Wielkiej Brytanii próbował poprzez kancelarię odzyskać skradzione mienie i dostać odszkodowanie, jednak z marnym skutkiem). Po wojnie majątek przeszedł na własność Skarbu Państwa. Rozparcelowano 286 ha, 300 ha przejęły Lasy Państwowe, na reszcie utworzono PGR. Dwór przeznaczono na mieszkania dla pracowników gospodarstwa. Następnie mieściła się w nim też szkoła podstawowa, przedszkole, stołówka i biuro. W 1973 roku szkoła  przeniosła się do innego budynku, a dwór zaadaptowano na świetlicę. We dworze utworzono także masarnię, co pogłębiło jego dewastację - ogromne ilości tłuszczu wieprzowego zatkały rury kanalizacyjne, przez co zaczęła wybijać z nich woda, która całkowicie zalała piwnicę. Dopiero interwencja rodziny Dzieduszyckich u białostockiego konserwatora zabytków spowodowała wstrzymanie działalności masarni oraz eksmisję pozostałych we dworze pracowników PGR. 

Po upadku PGR na początku lat 90. XX wieku dwór przeszedł na własność Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Nadal pomieszkiwali w nim jego dawni lokatorzy. Od Agencji budynek wydzierżawiła osoba prywatna. Obecnie stoi on pusty, z zamurowanymi oknami.

 

Zespół architektoniczno-parkowy

Dwór w Porytem Jabłoni usytuowany jest na lewym, zachodnim brzegu rzeki Jabłonki. Jest to budynek w stylu neorenesansowym z elementami gotyku, w stylu willi toskańskiej, murowany z cegły, otynkowany. Ma kształt nieregularnej bryły, wzniesionej na planie wydłużonego prostokąta. Składa się z siedmioosiowej części parterowej i poprzecznej do niej, trójosiowej części piętrowej. Obie te części mają osobne, dwuspadowe dachy. Na elewacji frontowej znajduje się trójosiowy ryzalit, ujętym w narożach w pseudopilastry. Jest tam mieszkalne piętro, nakryte osobnym dachem, który jest poprzeczny do głównej kalenicy.

Przy dworze znajdowały się dwa podwórza gospodarcze. Na prawo od alei dojazdowej znajdowało się to starsze, a nim spichlerz, wozownia, kuźnia, stodoła i dwie owczarnie – niestety żaden z tych budynków nie zachował się do naszych czasów, zostały zdewastowane i rozebrane po wojnie. W południowo-wschodniej części założenia folwarcznego wytyczono drugie podwórze. Znajdowała się na nim gorzelnia z wysokim kominem, dwie obory, magazyn spirytusu, chlewnia i budynek gospodarczy. Pomiędzy tymi dwoma podwórzami stała stajnia. Przy drodze dojazdowej na podwórze znajdowały się domy dla służby. Obecnie budynki te popadają w ruinę.

Wiadomym jest, że dwór wybudował Stefan Woyczyński. Kwestią sporną jest jednak jego datowanie. Istnieje kilka teorii na ten temat.

Pierwsza z nich mówi, że dwór w Porytem Jabłoni powstał w latach 1860-1862. Woyczyński miał się wzorować na projekcie Henryka Marconiego, zamieszczonym w „Dzienniku Polytechnicznym” w 1860 roku:

„Dom wiejski, zbudowany podług projektu Radcy Budowniczego P. Marconi, należy do domów obywatelskich większego rozmiaru, tj. środkujących między dworem zwyczajnym a pałacem. Styl włoski odrodzenia uwydatniony najbardziej w głównym froncie utrzymany jest ze wszystkich stron, tak pod względem kształtów ogólnych jak i szczególnych, co właśnie jest nader ważnem i trudnem przy projektowaniu budynków, które stać mają w miejscach ze wszystkich stron odsłoniętych. Podział na części niejednostajnej wysokości przerywa tu linije poziome, które inaczej byłyby zbyt długie i monotonne względnie do rozmiarów ogólnych, a nadto budowla zyskuje przez to postać lekką i ożywioną. Nadając swobodny ruch linjom i pozbywając się tym sposobem, surowej powagi klasycznego stylu, autor temu samemu uniknął potrzeby zachowania ściśle symetrji, która nadto bardzo daje się pogodzić z wewnętrznym rozkładem budynków, podobnego jak niniejszy przeznaczenia. Co do rozkładu, ten obok dogodności pod względem rozmiaru, oświetlenia, ogrzania i kommunikacji pokoi, posiada przymiot nader ważny dla projektów przeznaczonych na wieś, to jest prostotę, która o wiele ułatwia wykonanie. Pokoje przeznaczone do ciągłego użytku familji pomieszczone są wszystkie na jednym poziomie, to jest na parterze, z tych część gospodarska jest zupełnie nie zależną od pokoi przeznaczonych do przyjmowania gości, służba ma łatwą komunikację z pokojami, z dziedzińcem, oraz z kuchnią i z pralnią pomieszczonymi w suterenach; piętro zaś może być dowolnie użyte stosownie do potrzeby. Co się tyczy konstrukcji, ta jest zupełnie prosta, tak co do roboty mularskiej jak i ciesielskiej, a zaprojektowane w głównej części budowli, na parterze, wszystkie ściany murowane, bez żadnych ścian pruskich i forsztowań, zapewniają trwałość, którą powinny posiadać domy stawiane nie na spekulację, lecz dla użytku własnego i następnych pokoleń.”

Badacze nie sądzą, aby Woyczyński zdążył w tak krótkim czasie wybudować dwór, zwłaszcza w okresie kiedy był zaangażowany w przygotowywanie powstania styczniowego. Uważa się, że rezydencje w stylu renesansu toskańskiego upowszechniły się dopiero w latach 70. XIX wieku. Kolejnym argumentem, który nakazuje przesunąć datowanie obiektu jest jego dekoracja. Szczyty zdobione fryzem arkadowym i ścianki kolankowe na parterze pojawiły się dopiero w latach 80. XIX wieku. W ekspertyzie techniczno-budowlanej dworu przygotowanej przez PKZ jako datę budowy wymienia się 1882 rok, jednak nie wiadomo na podstawie jakich przesłanek autor doszedł do takiego wniosku. Z kolei w materiałach Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków podany jest 1905 rok, jednak wydaje on się trochę przesadzony i możliwe, że powiązany jest z przebudową obiektu. Dlatego najbardziej prawdopodobnym jest, że dwór w Porytem Jabłoni powstał na początku lat 80. XIX wieku.

 

Więcej zdjęć w Galerii.

 

Źródła:                                  

  • Boniecki A., Herbarz polski, T. III, Warszawa 1900, s. 314.
  • Dobroński A., Infrastruktura społeczna i ekonomiczna guberni łomżyńskiej i obwodu Białostockiego (1866-1919), (w:) Rozprawy Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1979, s. 180.
  • Dunin Borkowski J.S.T, Spis nazwisk szlachty polskiej, Lwów 1887, s. 331, 466.
  • Dziennik Polytechniczny (1860) posz. 6.
  • Dziennik Powszechny. 1832, nr 104.
  • Elektorów Poczet którzy niegdyś głosowali na elektóv Jana Kazimierza roku 1648, Jana III. roku 1674, Augusta II. roku 1697, i Stanisława Augusta roku 1764, ułożył i wydał Oswald Zaprzaniec z Siemuszowej Pietruski, Lwów 1845, s. 76.
  • Gazeta Warszawska, 1876, nr 158.
  • Gazeta Świąteczna, 1899, nr 49.
  • Gazeta Świąteczna, 1927, nr 5.
  • Głos: dziennik polityczny, 1917, nr 214.                                                                  
  • Herbarz polski Kaspra Niesieckiego S.J., Tom III, Lipsk 1839, s. 432.
  • Herbarz polski Kaspra Niesieckiego S.J., Tom IX, Lipsk 1842, s. 122.
  • Lista członków Towarzystwa Rolniczego w Królestwie Polskiem w roku 1861, Towarzystwo Rolnicze w Królestwie Polskim, s. 108.
  • Księga Adresowa Przemysłu Fabrycznego w Królestwie Polskiem na lata 1904, 1905, 1906, Warszawa 1906.
  • Kurjer Warszawski, 1847, nr 208.
  • Kurjer Warszawski, 1853, nr 217.
  • Kurjer Warszawski, 1884, nr 114b.
  • Kurjer Warszawski, 1897, nr 37.
  • Kurjer Warszawski, R. 78, 1898, nr 116.
  • Kurjer Warszawski, 1910, nr 344.
  • Kurjer Warszawski, 1926, nr 11.
  • Mleczko S., Mleczko, Raczko, Saczko i Łyczko. Przyczynek do kwestyi ustalania się nazwisk szlacheckich w XV wieku, Lwów 1912, s. 25-32.
  • Program opieki nad zabytkami Miasta Zambrów na lata 2016-2019, Zambrów 2016, s. 47-48.
  • Rody i Rodziny Mazowsza: Dzieduszyccy z Porytego i Dębinek, cz. 1 - audycja w Radio Dla Ciebie, 23.12.2017.
  • Rody i Rodziny Mazowsza: Dzieduszyccy z Porytego i Dębinek, cz. 2 - audycja w Radio Dla Ciebie, 25.12.2017.
  • Samusikowie K.J., Dwory i pałace Polski północno-wschodniej, Białystok 2015, s. 156-157.
  • Samusikowie K.J., Wzorcowy dom obywatelski (w:) Spotkania z Zabytkami, Tom 24, Numer 5 (159) (2000) s. 25-26.
  • Schirmer M.K., Dwory i majątki ziemskie w okolicach Łomży. Wielka własność ziemska w powiecie łomżyńskim ze szczególnym uwzględnieniem założeń rezydencjonalnych, Warszawa 2007, s. 181-187.
  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom VIII, Warszawa 1887, s. 833.
  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom XV, cz. 2, Warszawa 1902, s. 498
  • Spis Alfabetyczny Obywateli Ziemskich Królestwa Polskiego ze wskazaniem ostatniej stacji pocztowej, Warszawa 1909, s. 137.
  • Uruski S., Rodzina. Herbarz szlachty polskiej. T.11, Warszawa 1914, s. 147-149.
  • Wiadomości Wyścigowe. Organ urzędowy do spraw wyścigów konnych. Rok IV, nr 1, 1929.
  • Wykaz zabytków nieruchomych województwa podlaskiego. Stan na dzień 13 maja 2017 roku.
  • www.bialystok.ap.gov.pl
  • www.historialomzy.pl
  • www.ltn.lomza.pl
  • www.sejm-wielki.pl
  • www.zambrow.org
  • Zugaj L. Powiat zambrowski – historia i współczesność, Zambrów 2012.
  • Żurowski M., Wstęp do Monografii Gałęzi Kresowej Rodu Zdziechowskich z Zdziechowa herbu Rawicz, Montreal 2002, s. 10-15.
  • Żychliński T., Złota księga szlachty polskiej. R.1 Poznań 1879.
Zespół Dworsko-folwarczny
Skład zespołu Dwór, gorzelnia, magazyn spirytusu, stodoła
Stan zachowania Niszczejący
Zastosowanie Własność prywatna
Numer rejestru zabytków województwa podlaskiego A-270 (dwór)
Data wpisu do rejestru zabytków 27.01.1984 i 12.03.1986 (dwór)
Dostępność Dostępny z zewnątrz

Lokalizacja

18-300, Poryte Jabłoń

Komentarze